blog

Przyprawy orientalne

1602.2015
Przyprawy orientalne
title wydrukuj

Nasza przyjaciółka wróciła właśnie z dwumiesięcznego pobytu w Majsurze w Indiach (niektórzy to mają dobrze…), gdzie pod okiem mistrzów praktykowała zaawansowane pozycje jogi oraz dzielnie uczęszczała na kursy sanskrytu. Między szlifowaniem pozycji skorpiona, a wgłębianiem się w  rolę przedrostka „a” w kluczowych sutrach Patanjaliego, znalazła szczęśliwie czas na odrobinę relaksu, zwiedzanie pałacu Maharadży oraz wizytę na lokalnym targu, na którym kupiła nam całe mnóstwo oryginalnych, indyjskich przypraw. Musiała to być jakaś joginistyczna intuicja, coś na kształt wizji trzeciego oka, bo był to prezent, o którym od dawna marzyliśmy, zafascynowani bogactwem tamtejszych smaków i aromatów.

Dzięki naszej przesympatycznej przyjaciółce, nasze kuchenne półki uginają się teraz od cynamonowej kory, kardamonowych nasion i liści kari, w naszym domu roznosi się kręcący w nosie zapach sambar masala, chilli i kwiatów muszkatu, ręce zaś musimy dokładnie domywać z żółtego koloru, jakiego nabierają po częstym kontakcie z kurkumą. Oprócz smaków, aromatów i kolorów, korzystamy także w pełni ze zdrowotnych właściwości orientalnych przypraw, które przecież od wieków wykorzystywane były w kuchni indyjskiej nie tylko jako smakowe dodatki, lecz również jako substancje korzystnie oddziaływujące na zdrowie.  Jeden prezent sprawił zatem, że będziemy chodzić syci orientalnych smaków oraz pełni zdrowia i wigoru.

A oto, jakie między innymi skarby dostaliśmy:

Cynamon


Znana ta przyprawa jest korą tropikalnego drzewa. W starożytnym Egipcie używany był w medycynie oraz jako dodatek do napojów, w średniowiecznej Europie stosowany był w wielu miksturach. U nas znany jest głównie jako obowiązkowy dodatek do niektórych deserów, np. szarlotki. Stosuje się go również w wielu krajach jako dodatek do rozgrzewających napojów, herbaty, kawy, a także grzanego wina. Na Dalekim Wschodzie jest obowiązkowym składnikiem curry i garam masala. Ma właściwości bakteriobójcze i przeciwzapalne, stąd zalecany jest podczas przeziębień, tym bardziej, że dzięki swemu aromatowi oczyszcza drogi oddechowe. Wspomaga odchudzanie, przyspieszając przemianę materii i reguluje pracę nerek, co pomaga w oczyszczaniu organizmu. Regularne stosowanie cynamonu ogranicza także wzrost drożdżaków, np. dolegliwej candida. Według niektórych badań, obniża także poziom cukru we krwi oraz poziom cholesterolu. Stosujemy go obowiązkowo jako składnik naszej „herbatki” na niepogodę.

Liście kari / curry



Niezwykle aromatyczne, o ostrym, zdecydowanym, żywicznym aromacie i lekko pomarańczowym posmaku. Zawierają dużo witaminy A, wapnia, żelaza i witaminy C . Liście kari można wykorzystywać w wielu indyjskich daniach. Doskonale pasują do najrozmaitszych sosów, zup i przekąsek. Niezwykle udanie komponują się kurkumą, gorczycą, kozieradką, imbirem, czosnkiem i kminem (rzymskim ). Bez nich nie wyobrażamy sobie naszego ulubionego pachadi z buraka.

Kardamon


Jedna z najstarszych przypraw świata. Znany był w starożytnym Egipcie, Grecji i Rzymie oraz oczywiście w Indiach. Kardamom mielony szybko traci swój niesamowity aromat i smak, dlatego najlepiej przechowywać go w formie strąków. Tradycyjnie stosuje się go na rozmaite dolegliwości układu pokarmowego, zaś w Ajurwedzie wykorzystuje się go jako środek pobudzający apetyt i poprawiający przemianę materii. Dzięki swemu intensywnemu aromatowi stosowany jest także jako, niwelujący nieprzyjemne zapachy, „odświeżacz do ust”. Od starożytności znany był także jako afrodyzjak, szczególnie w połączeniu z czekoladą. Podobno dzięki niemu właśnie przyszedł na świat (a właściwie został poczęty) Alladyn, znany z opowieści Szecherezady. Do potraw można dodawać całe strąki, bądź jedynie znajdujące się w środku ziarenka, ale trzeba pamiętać, że strąki mogą nadać jedzeniu nieco gorzkawy smak. Wykorzystuje się go oczywiście w słynnych indyjskich curry, ale można go z powodzenie stosować do deserów, a także do napojów. Według Ajurwedy, kardamon jest jedną z niewielu przypraw, która posiada właściwości wychładzające organizm. Dlatego w upały stosujemy go często z bardzo dobrym skutkiem jako dodatek do zielonej herbaty. Bardzo smakuje nam także w połączeniu z wiśniami i czarnymi porzeczkami – np. w wersji mielonej dodaliśmy go obficie do naszego jogurtowca z wiśniami.

Kurkuma


Przyprawa niezwykła i powszechnie stosowana w wielu krajach. W Indiach stosuje się ją nie tylko jako przyprawę, ale także w kosmetyce i jako lekarstwo. Według Ajurwedy dobrze wpływa na trawienie oraz posiada silne działanie  antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Z racji swych właściwości przeciwzapalnych wykorzystywana jest w leczeniu trądziku i innych schorzeń skóry oraz przy leczeniu ran. Według najnowszych badań szerokie stosowanie kurkumy może być powodem stosunkowo niskiej zapadalności na raka i chorobę Alzheimera na subkontynencie indyjskim. W kuchni stosowana jest szeroko nie tylko jako przyprawa, ale także jako barwnik. Dodana do ryżu nadaje mu piękny żółty kolor. Stosujemy ją także z powodzeniem jako dodatek do ciasta drożdżowego zamiast szafranu.  W Indiach jest głównym składnikiem curry, zapewniając jej intensywnie żółty kolor. Można ją stosować do najrozmaitszych dań z fasoli i soczewicy oraz zup.  Warto stosować ją w połączeniu z pieprzem, bo łatwiej się wówczas przyswaja. Dodana do słodkich potraw nadaje im ciekawą cierpką nutę. Bez jej charakterystycznego smaku nie wyobrażamy naszej zupy meksykańskiej, która wielokrotnie sprawdziła nam się w chłodne dni.

Kwiaty muszkatu



Przyprawa rzadsza, ale zdecydowanie bardziej wykwintna niż znana szeroko gałka muszkatowa. Dzięki pięknemu jasno-purpurowemu kolorowi znakomicie sprawdza się w daniach o jaśniejszych kolorach, które mogłyby niezbyt dobrze komponować się ciemnymi drobinami muszkatowej gałki. Jest także o wiele aromatyczniejsza, a więc wydajniejsza, niż tradycyjna gałka. Doskonale sprawdza się w deserach opartych na mleku i jajkach, świetnie pasuje do zup i sosów. Napojom dodaje ciekawej, korzennej nuty. Podobnie jak w przypadku gałki muszkatowej, należy ją jednak stosować w niewielkich ilościach, bo może mieć działanie psychoaktywne. Bez gałki muszkatowej lub – jeszcze lepiej – startych kwiatów muszkatu nie wyobrażamy sobie naszych ulubionych porów pod beszamelem.

Chilli



To prawdziwy rarytas dla miłośników ostrej kuchni. Stosuje się ją często w krajach o gorącym klimacie, ponieważ ułatwia przechowywanie potraw oraz – co może dziwić – chłodzi (spożycie ostrej przyprawy w gorącym klimacie powoduje pocenie, co daje poczucie chłodu). Korzystnie wpływa na serce, obniżając  poziom cholesterolu, przeciwdziałając tworzeniu się zakrzepów we krwi, co prawdopodobnie tłumaczy, dlaczego mieszkańcy rejonów, gdzie chilli jest popularne,  zapadają stosunkowo rzadko na zakrzepicę. Przyspiesza przemianę materii, dzięki czemu wspomaga odchudzanie. Dodawana do posiłku przyspiesza spalanie kalorii. Według niektórych badań jej regularne spożywanie zmniejsza ryzyko zapadania na wrzody i raka żołądka. Oczyszcza również drogi oddechowe i zawiera znaczące ilości witamy C i beta-karotenu, dlatego jest zalecana przy przeziębieniach.  Według niektórych naukowców, podobnie jak w przypadku czekolady, podczas jej spożywania nasz mózg uwalnia endorfiny, czyli tzw. substancje szczęścia. Doskonale nadaje się do curry, sosów, marynat, chutney’ów i past – pod warunkiem, że chcemy, aby były one ostre. Po wpisaniu hasła „chilli” w wyszukiwarce naszego bloga, pojawia się całkiem pokaźna lista. Stosujemy namiętnie zarówno świeże, czerwone jak i zielone, chilli oraz sproszkowane. Ostatnio znowu zrobiliśmy sobie varutharacha dynia curry, czyli curry z dyni w kokosie z dodatkiem tej wspaniałej przyprawy.