blog

Zupa marchewkowa

1001.2019
Zupa marchewkowa
title wydrukuj
img

(Na spory garnek zupy)

  • 1 kg marchwi
  • 4 łodygi selera naciowego
  • 2 ząbki czosnku
  • Szczypta szafranu
  • 1 łyżka startego imbiru
  • Szczypta pokruszonych listków chilli
  • Garść uprażonych płatków migdałów
  • 1 łyżka oleju
  • Bulion warzywny
  • Sól, pieprz do smaku

W jednej radiowych, pewien himalaista powiedział, że woli minus 40 stopni w suchym klimacie Himalajów niż minus 15 stopni w wilgotnym klimacie naszego kraju. Nie mieliśmy „szczęścia” doświadczać 40-stopniowego mrozu na ośmiotysięcznikach, ale na wszelki wypadek pomyśleliśmy, że warto zrobić jakąś zupę na rozgrzewkę. Jemy więc dzisiaj marchewkową zupę z dodatkiem szafranu oraz imbiru i czosnku.

Pewnie naszą zupkę trudno byłoby przyrządzić wspinając się po zboczach Karakorum, ale wszyscy zmarznięci, którzy na co dzień nie zapuszczają się tak wysoko, mogą zrobić ją naprawdę szybko. Zresztą może gdyby taką zupę przygotować zawczasu i odpowiednio zapeklować, mogliby nią pożywić się także himalaiści. Pewnie tylko na wysokości 8000 metrów byłby kłopot z uprażeniem płatków migdałów, które naszej marchewkowej dodały nie tylko ciekawego wyglądu, ale chrupiącego migdałowego posmaku.

Przygotowanie:

Marchew i seler naciowy kroimy w kostkę i przez kilka minut podsmażamy na gorącym oleju wraz z wyciśniętym czosnkiem. Przekładamy do garnka i zalewamy bulionem. Ilość bulionu zależy od konsystencji zupy, którą lubimy. Na początek najlepiej nalać tyle bulionu, żeby ledwo przykryć warzywa – potem można zawsze bulionu dolać. Warzywa gotujemy, aż będą miękkie, a następnie miksujemy. Dodajemy szafran, imbir, pokruszone liście chilli i gotujemy jeszcze ok. 10 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Po rozlaniu na talerz zupę posypujemy uprażonymi płatkami migdałów.